Krąg życia   10 Komentarzy

Gorący  sezon prac wiosennych na wsi jest już w pełni. Ludzie posiali już zboża jare, sieją warzywa na polach i sadzą ziemniaki. Ziemia pachnie, jest miękka, wilgotna, pulchna. Oziminy utworzyły olśniewające zielone dywany na polach.

p4180030
Zabronowane pole  czeka na posadzenie ziemniaków. Najpierw jest najgłębsza, najbardziej oddająca sens życia praca – przygotowanie ziemi pod sadzeniaki. Na pole wchodzi koń. Koń ma na imię Maciek, jest już 25-letnim staruszkiem, ale wciąż jeszcze pracuje dzielnie na polu. Jego właściciel dba o niego, więc Maciek jeszcze sobie radzi. Jego kopyta zapadają się w miękkiej ziemi, ale maszyna, do której jest zaprzęgnięty, nieubłaganie przesuwa się naprzód i robi dołki pod ziemniaki. Mija nieco więcej niż godzina i całe pole jest w dołkach.

p4180034
Za koniem  idą cały czas ludzie. Nabierają sadzeniaki z worków rozstawionych wzdłuż pola i rzucają – w każdy dołek jeden ziemniak. Każdy wrzucony ziemniak trzeba przydeptać mocno nogami, żeby potem nie „wylazł” z ziemi, kiedy płużek będzie je przysypywał. Nim ludzie skończą, koń ma dłuższy odpoczynek – na łączce obok, wyprzęgnięty luzem, skubie sobie delikatną, soczystą, młodą trawę.

p4180037
Kończę rzucać w dołki ziemniaki z ostatniego wiaderka. Zbieramy worki, wiaderka, narzędzia ręczne, wrzucamy na wóz przypięty do traktora. Ogromna stara grusza, rosnąca na polu sąsiadów, zaczyna już kwitnąć. Ma co najmniej 70 lat i co roku owocuje mnóstwem wspaniałych gruszek, którymi  potem sąsiedzi obdzielają niemal całą wieś.
Jeszcze sprawdzam wzrokiem, czy wszystkie dołki są  zapełnione. Za chwilę koń wejdzie znów na pole i spokojnym krokiem pociągnie płużek – ziemniaki zostaną zasypane. Krąg życia znów ruszył.

p4180040

Reklamy

Posted 18 kwietnia 2009 by podsosnami in Radość w polu

Tagged with , ,

10 responses to “Krąg życia

Subscribe to comments with RSS.

  1. Coz za uczta dla moich oczu! Piekne widoki za ktorymi tesknie. A zielen, najzielensza jest w Maju 🙂 bo to najpiekniejszy miesiac w roku.

    • Witaj, pierwsza komentatorko na moim blogu z pola i łąki! 😀
      Miło Cię widzieć i wiedzieć, że podoba Ci się tutaj. 😎

      • Woow! Witaj DPS’u toz jestem w totalnym szoku! To Twoj blog? To sa Twoje tak sliczne miejsca? Naprawde chyle czola i jestem pod wrazeniem takiego piekna! Wiele bym dala aby zamieszkac w takim zakatku to jest prawdziwy Eden.
        Kiedy ogladam zdjatka z takich wlasnie miejsc narasta we mnie bunt, ze musze – zyc w kraju do ktorego wyjechalam z pewnego powodu, ze musze mieszkac w miescie ktore mnie zabija, ze musze cierpiec, teskniac za miejscami ktore zostawilam i ktore kocham, ze do powrotu jeszcze daleka droga, ze… i wiele by jeszcze wymieniac.

      • No… mój blog i moje miejsca. 😀
        Cieszę się, że tak Ci się podoba. Nie trać nadziei, kiedyś i Ty będziesz miała swoje miejsce na Ziemi, swój mały prywatny raj – trzeba tylko bardzo chcieć i trzeba tylko czasu. Przecież stodoła dach ma już nowy, prawda? 😉

  2. Kim jestes ,ze tak pieknie potrafisz mowic o „zieleni majowej”? Kim jestes ,kiedy nazywasz swiat po imieniu?

    • Witaj, Halino…
      Jestem… Jestem zwyczajna. Jeśli zajrzysz na drugi blog, podlinkowany z lewej strony, pewnie poznasz mnie trochę bliżej.
      Cieszę się, że ktoś to przeczytał i że podobało Ci się. Musisz także kochać naturę… Opowiesz choć troszkę o sobie?

  3. Piękne zdjęcia, aż tchną ciepłem i słońcem majowego poranka.
    Powiedz czy sama prowadzisz to gospodarstwo? Bardzo chciałabym się przenieść na wieś do Polski (teraz jestem w Irlandii), bardzo mi brakuje natury i tego piękna, które było mi tak bliskie od dzieciństwa. Ale chyba samej byłoby bardzo trudno… Mój partner jest Irlandczykiem inie chce mieszkać w Polsce na wsi… Więc musiałabym przenieść się na wieś sama, tylko nie wiem czy jest to w ogóle realistyczne? Pozdrawiam serdecznie.

    • Witaj, Magdaleno, tak miło Cię gościć. 😀
      Gospodarstwa nie prowadzę sama – nie wyobrażam sobie tego. 😮
      Mieszkamy razem jako rodzina wielopokoleniowa (dziadkowie, my, dzieci), jest nam z tym dobrze, żyjemy bardzo zgodnie. 😎
      Tutaj możesz poczytać mój inny blog, tam więcej informacji o mnie i o tym, co robimy. 😉
      Partner nie chce, powiadasz? Zabierz go na wakacje w gospodarstwie agroturystycznym w Polsce, może się przekona? Tak czy siak – w czasie takich wakacji mogłabyś o wiele spraw wypytać gospodarzy, wiele rzeczy sama zobaczyć, mielibyście okazję przyjrzeć się temu z bliska i ewentualnie podjąć jakieś decyzje.
      Życzę spełnienia marzeń i zapraszam! 😀

  4. Dziękuję za ciepłe słowa. Bardzo lubię czytać Pani blogi. Czuję tak jak Pani. Zawsze jak przyjeżdzam do kraju, do rodziców, którzy mają kawałek ziemi pod Krakowem, chodzę ciągle na spacery po polach. Tych pól jest coraz mniej, a coraz więcej domów, hałasu, samochodów, motorów. Niestety nie jest to już wieś. Ale na łąkach i wśród drzew, które uparcie rosną wbrew regularnym podpaleniom, pięknie jest o każdej porze roku, nawet w najbardziej pochmurne dni. Wiem, że to jest to, co mi jest potrzebne, co jest uzupełnieniem mojej istoty. Bardzo brakuje mi kontaktu z przyrodą na codzień. Nawet byłam tutaj w Irladnii dość poważnie chora, wydaje mi się, że że po części dlatego, że brakuje mi przyrody, jej piękna i energii. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się przeprowadzić na wieś, z kimś kto będzie czuł podobnie jak ja.
    Pozdrawiam serdecznie i życzę wiele dobrego!

    • I ja pozdrawiam bardzo serdecznie i życzę spełnienia marzeń – czasem nie jest o to wcale tak trudno, jak nam się wydaje. Życzę wszystkiego dobrego na zielonej wyspie i zaglądaj czasem, Magdaleno! 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: