Sianokosy, sianokosy…   1 comment

Zazwyczaj rozpoczynają się w maju, kiedy trawy najbujniej rosną. Ale – w tym roku jakoś z powodu aury opóźniły się. Dopiero w zeszłym tygodniu pokazało się na tyle słońca, że dało się trawy skosić i przetrzymac je na łące kilka dni, aby przeschły. Pięknie  teraz łąki znowu wyglądają – świeża trawa znów na nich rośnie.  A po skoszeniu było tak:

P6140016

P6140036

Kiedy przechodzę obok sąsiedzkiej łąki, patrzy na mnie zaprzyjaźniona krowa sąsiada. Ostatnia we wsi…

P6140039 Warzywa w polu zaczęły ładnie rosnąć. Po zasileniu przefermentowaną pokrzywą z dodatkiem kurzeńca pięknie rosną nasze kapusty, kukurydze i buraczki.

Orkisz na polu już się zaczął (wreszcie!) kłosić.

P6140027

Łan zboża jak zielone morze faluje.

P6140026

P6140029

Wciągam zapach skoszonej trawy – cudny, jedyny w swoim rodzaju, tylko świeże siano tak pachnie.

Kieruję się w stronę domu. Skoszona trawa pachnie, skowronki radośnie śpiewają wysoko nad polem.  Późnym popołudniem słychać rozgłośnie grające koniki polne i świerszcze. Ziemia, nagrzana słońcem dnia, faluje ciepłem.  Późne letnie popołudnie ma się ku końcowi.

P6140040

Reklamy

Posted 24 czerwca 2009 by podsosnami in Radość w polu

Tagged with , , , ,

One response to “Sianokosy, sianokosy…

Subscribe to comments with RSS.

  1. Kiedy zamkne oczy to i dzis czuje zapach skoszonej trawy …

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: