Archive for the ‘Gospodarstwo’ Tag

Ziemniaki sadzić czas najwyższy   6 comments

Większość gospodarzy posadziła już ziemniaki. Mówi się, że ziemniaki trzeba sadzić wtedy, kiedy brzozy zaczynają się zielenić – nie patrzeć na kalendarz, bo natura wie lepiej i lepiej podpowie. W tym roku drzewa wcześniej się zazieleniły, więc i wcześniej trzeba sadzić.

Koń, który nam pomagał razem ze swoim właścicielem, jest w tym roku tak zapracowany, że nie zdążyłby do nas w sobotę. Postanowiliśmy więc skorzystać z pomocy sadzarki.

Urządzenie podczepia się do traktora, sypie się doń sadzeniaki i – jazda! :lol:

No to popatrzcie, jak sadziliśmy w tym roku ziemniaki.

Najpierw trzeba załadować sadzeniaki do worków i zawieźć na pole, do sadzarki.

Trzeba zaznaczyć na polu, dokąd został posiany orkisz, a odkąd będą rosły ziemniaki.

Teraz przyjeżdża traktor z sadzarką, który właśnie skończył sadzenie na sąsiednim polu. Trzeba starannie wysypać pozostałe w sadzarce ziemniaki, aby odmiany się nie mieszały.

Teraz do sadzarki wędrują kolejne sadzeniaki i zaczyna sie sadzenie. Sadzeniaki trafiają na rodzaj taśmy, podającej ziemniaki do sadzaka, a umieszczone z tyłu płużki od razu płużkują pole.

No i prawie gotowe – bliżej nas zabronowany orkisz, a w głębi pola ciemniejsza smuga świeżo wzruszonej ziemi z posadzonymi ziemniakami.

Trzeba jeszcze zrobić tzw. poprzeczkę – posadzić kilka bruzd w poprzek pola, bo w miejscu, gdzie sadzarka zaczynała każdy rząd, są luki i nierówności, związane z koniecznością podniesienia całej maszyny przy nawrotach. Żeby wyrównać, sadzi się ziemniaki w poprzek:

Jeszcze tylko sąsiedzka gospodarska pogawędka – wziąłem wózek, bo pomyślałem, że może coś wyrosło, pozbierać trzeba… :wink: :D

Jutro czas robić grządki warzywne na polu.

Posted 27 Kwiecień 2010 by podsosnami in Radość w polu

Tagi: , , ,

Zaczynajmy, w imię Boże!   Leave a comment

Nadeszła, nareszcie! Bardzo już przez wszystkich wyczekiwana, wybuchła od razu ciepłem i słońcem.

Pola jeszcze mokrawe, ale powoli trzeba szykować sprzęt, przejrzeć ciągniki, maszyny, przygotować nasiona do siewu.

W ogrodzie przydomowym najwyższy czas zrobić porządki, wyciąć wszystkie uschniete pędy zeszłoroczne, wygrabić, powoli i stopniowo usuwać ściółkę zimową i stroisz, którym były przykryte co wrażliwsze rośliny w ogródku.

Grządki przydomowe czas szykować. Przekopać wygrabić i – siać!

Koniecznie przed końcem marca trzeba wysiać groch. Ostatnio przypomniała mi koleżanka moja Dorotka przysłowie – groch siany w marcu zbiera się w garncu, siany w maju – zbierasz w jaju…

Śmiało mozna też już wysiać marchewkę wczesną, pietruszkę, cebulę… Pamiętajcie, że marchewkę najlepiej siać współrzędnie z cebulą (rządek marchewki naprzemiennie z rządkiem cebuli), bo one wzajemnie się chronią przed szkodnikami.

No i wsiejcie w tę marchewkę i pietruszkę jakąś sałatę czy rzodkiewkę, niezbyt dużo, ale żeby było je widać na całej długości rzędu. To się przydaje jako znacznik rządka – sałata szybko powschodzi i będziecie widzieć, gdzie macie rządek i jak plewić młodziutkie roslinki chwastów – żeby nie wyrwać sobie całej marchewki… :lol:

Kto ma inspekt, powinien już w lutym albo na samym początku marca wysiać nasiona na flance – seler, pory,  kapusta, kalarepa, jarmuż, kalafiorki, brokuły…

Warto też dynie i cukinie wysiać do inspektu bądż do małych doniczek – w gruncie wschody bywają niepewne, a roślinki narażone na niekorzystne warunki.

I pomidorki! To ostatni dzwonek na wysianie pomidorków, jesli ktoś jeszcze tego nie zrobił. My zawsze siejemy w doniczce szerokiej, stawiamy na słonecznym parapecie, a kiedy siewki nieco podrosną, pikujemy je do… kubków po śmietanie i jogurcie, oczywiście z dziurką w dnie uczynioną gorącym drutem. Sprawdziliśmy doświadczalnie – im większy kubek, tym dorodniejsze roślinki rosną, a różnice są naprawdę bardzo duże, więc nie oszczędzajcie na wielkości i kupujcie duże jogurty! :wink:

Wiosennie Was pozdrawiam i pędzę podlać mój posiany groszek i pietruszkę! :D

Posted 25 Marzec 2010 by podsosnami in Radość w polu

Tagi: , ,

Opryski biologiczne – sprawdzony i wypróbowany hit   6 comments

Dzisiaj podaję sprawdzony i wielokrotnie wypróbowany sposób na mszyce w ogrodzie.

Mszyce bardzo ładnie zwalcza się  opryskiem z dodatkiem oleju rzepakowego, co sprawdzono w doświadczeniach. Trzeba zrobić 1% roztwór  oleju iw wodzie i tym spryskać rosliny. Mszyce padają jak muchy. Należy jednak pamiętać, aby roztwór był najwyżej 1%, bo wieksze stężenia szkodzą roslinom. Można też się wykosztować i zastosować olej parafinowy lub mydło potasowe (roztwór do 2%).

Początkowo przy tej metodzie mówiono o oprysku w okresie bezlistnym i głównie chodziło o szpeciele itp. Po sprawdzeniu okazało się, że równiez fajnie można zmniejszyć populację mszyc.
Można też zamówić owady drapieżne, np na stronach http://www.koppert.com lub BioPartner.

Korzystajmy więc ze sprawdzonych sposobów, nie zatruwajmy niepotrzebnie środowiska chemią przemysłową dla ogrodu. Używając preparatów biologicznych pomożemy przede wszystkim samym sobie.

Opryski biologiczne cz. 2   5 comments

Preparaty z paproci stosowane przeciwko różnym szkodnikom

Gnojówka:

100 g suszu lub 1 kg świeżych roślin pozostawić w 10 l wody do sfermentowania. Opryskiwać zimą rośiny ozdobne w doniczkach przeciwko mszycom i czerwcom, rozcieńczyć wodą w proporcji 1 : 10 i opryskiwać uprawy na przedwiośniu przeciw mszycom. Ww okresie wegetacji opryskiwać rośliny i podlewać glebę i kompost przeciwko ślimakom, oraz dla uzupełnienia potasu w czasie tworzenia kompostu.

Preparat przeciwko bawełnicy kuprówce: 10 g grubo sproszkowanej rośliny paproci nastawić w 2 l wody w zamkniętym słoiku do czasu „zagnicia”. W okresie wegetacji roślin opryskiwać pnie, gałęzie i pędy – miejsca występowania ognisk szkodnika.

PREPARATY Z CZOSNKU I CEBULI

Do przygotowania wykorzystuje się ząbki i liście czosnku oraz łuski cebuli jadalnej.

Preparat przeciwko roztoczom truskawkowym, mszycom i chorobom grzybowym:  75 g posiekanych ząbków czosnku zagotować w 10 l wody. Opryskiwać rośliny na początku maja, trzykrotnie w odstępach 3-dniowych oraz w czasie zbierania plonów.

Preparat przeciwko chorobom bakteryjnym i owadom roślinożernym: 150 g drobno posiekanych ząbków czosnku i 2 łyżeczki parafiny macerować przez 24 godziny; rozpuścić 100 g szarego mydła w 10l wody; wszystkie składniki dobrze wymieszać i przefiltrować. Opryskiwać porażone rośliny wielokrotnie, stosować do kąpieli korzeni.

Silnie działający preparat przeciwko chorobom grzybowym truskawek i ziemniaków: 500 g świeżych lub 200 g suszonych łusek cebuli albo te same ilości czosnku ( lub razem cebuli i czosnku) nastawić w 10 l wody do sfermentowania. Rozcieńczyć w stosunku 1:10 i opryskiwać glebę pod porażonymi roślinami.

Preparat przeciw połyśnicy marchwiance: jak wyżej, lecz stosować bez rozcieńczenia. Opryskiwać rośliny w czasie rójki owadów.

PREPARAT Z WILCZOMLECZA

Preparat przeciwko gąsienicom motyli: 4 kg świeżych roślin wilczomlecza gotować na małym ogniu w niewielkiej ilości wody przez okres 2-3 godzin. Po ochłodzeniu dodać wody do 10 l. Rośliny opanowane przez szkodniki opryskiwać dwukrotnie, co 3 – 4 dni. Wykorzystuje się liście i łodygi wilczomlecza sosnki i lancetowatego, zbierane po przekwitnięciu we wrześniu i październiku. Nawiązując do wilczomlecza (lancetowaty) –  jest on wrogiem kretów. Wysianie go w różnych miejscach ogrodu skutkuje ucieczką kreta, oczywiście jak natrafi na korzenie tej rośliny. Wilczomlecze są trujące dla wszystkich, którzy je zażyją. Dlatego właśnie powstało powiedzenie “mleko od wściekłej krowy”. Krowa daje czerwone mleko po zjedzeniu wilczomlecza.

PREPARAT Z WROTYCZA

Stosujemy do opryskiwania roślin: wiosną i jesienią przeciwko roztoczowi truskawkowemu i jeżynowemu, przeciwko bielinkowi i owocówce jabłkóweczce w czasie rójki owadów, przeciwko mszycom i mrówkom. 30 g suszu lub 300 g świeżych roślin zalać w 10 l wody i przegotować (wykorzystujemy zieloną cześć rośliny i kwiaty).

Połyśnica marchwianka,  zapobieganie: rozkruszona mierzwa zmieszana z trocinami świeżo ściętego drzewa iglastego, którą rozsypać warstwą grubości około 1 cm w miedzyrzędziach, koniecznie trzeba zawsze siać marchewkę razem z cebulą lub wysadzać w miedzyrzędziach szczypiorek i dymkę.

PREPARATY Z RUMIANKU

Do przygotowania preparatów rumianku pospolitego wykorzystujemy koszyczki kwiatowe oraz liście w czasie kwitnienia. Preparat stosowany do wzmocnienia roślin, jako zaprawa nasienna oraz dodatek do kompostów wspomagający rozkład masy organicznej.

Wywar: dwie łyżki stołowe suszu kwiatowego zmieszać z 1 l wody i zagotować. Po ostygnięciu przecedzić. Okresowo przez całe lato opryskiwać rośliny i podlewać stos kompostowy. Stosować 30 minutowe kąpiele nasion w preparacie przed siewem.

Preparat przeciwko przędziorkom, mszycom i gąsienicom motyli, działający profilaktycznie: 1 kg suszu z kwiatów i liści rumianku zalać 10 litrami ciepłej wody na 12 godzin. Przed użyciem do opryskania rozcieńczyć wodą w stosunku 1: 3 i dodać szarego mydła. Opryskiwać rośliny okresowo wiosną i latem.

PREPARATY Z POKRZYWY

Zbiór pokrzywy prowadzić od maja do września.

Preparat przyśpieszający wzrost roślin i działający przeciw zgniliźnie: 200g suszu lub 1 kg zielonej pokrzywy zalać 10 l wody i trzymać do sfermentowania. 1.Rozcieńczyć wodą (1:20) i opryskiwać rośliny przed pękaniem pączków (przeciw chlorozie liści). 2.Rozcieńczyć wodą w stosunku 1:10, podlewać glebę w okresie wegetacji roślin (przyspiesza wzrost). 3.Kąpać korzenie roślin doniczkowych (wraz z doniczką) w sfermentowanej gnojówce, rozcieńczonej wodą w proporcji 1:10 (przeciw więdnięciu). 4.Podlewać nierozcieńczoną gnojówką stos kompostowy przez cały rok.

Preparat na wzmocnienie roślin, przeciwko przędziorkom i mszycom: fermentującą gnojówkę zmieszać z wyciągiem ze skrzypu (1 kg świeżego skrzypu zalany 2 l ciepłej wody) w proporcji 1:0,5 i rozcieńczyć wodą (1:50). Stosować do opryskiwania roślin, przed rozwinięciem liści i kwitnieniem. Wyciąg: 1 kg świeżych roślin zalać 1 l wody na 12 godzin. Opryskiwać pędy i liście roślin opanowanych przez mszyce, w okresie wegetacji.

Sadzonki roślin – stosować nawożenie gnojówką z pokrzywy.

PREPARAT Z PIOŁUNU

Preparat przeciwko gąsienicom motyli: surowcem jest rozeta liści zebrana w okresie kwitnienia. Odwar: 0,5 wiadra drobno posiekanych, świeżych roślin piołunu lub 700 – 800 g suszu zalać 10 l wody, a następnie gotować przez 30 minut. Przed użyciem do opryskiwania rozcieńczyć wodą w proporcji 1 : 1 i dodać szarego mydła. Opryskiwać liście i łodygi zaatakowanych roślin.

Bylica piołun przeciwko pchełkom ziemnym i mszycom: 300 g świeżego ziela lub 30 g suszu zalać 10 litrami wody, opryskiwać bez rozcieńczenia zapobiegawczo 2 razy w tygodniu

Napar: materiał jak wyżej, opryskiwać w stężeniu 1:3  rośliny  w razie potrzeby przeciwko mszycom, bielinkowi kapustnikowi, wciornastkom, pachóweczce strąkóweczce, śmietce kapuścianej. Na krótko przed terminem wylotu przeciwko śmietce cebulance, połyśnicy marchwiance, owocówce jabłkóweczce.

PREPARATY Z POMIDORA

Preparat stosowany przeciw wielu szkodnikom liściożernym: 4 kg świeżych roślin pomidora gotować na małym ogniu przez okres 30 minut w małej ilości wody. Przed opryskaniem roślin opanowanych przez szkodniki wywar rozcieńczyć wodą 1:3 i dodać szarego mydła.

Preparat przeciwko bielinkom: dwie garście dobrze rozdrobnionych pędów i liści pomidora zalać na  2 godziny w 2 l wody. Opryskiwać zagrożone rośliny w czasie rójki owadów.

PREPARAT Z ZIEMNIAKA

Preparat z ziemniaka przeciwko przędziorkom, mszycom, roztoczom: 1,2 kg zielonej lub 600-800 g suchej naci ziemniaka pozostawić na 4-5 godzin w 10 l wody. Do opryskania używać świeżo przygotowanego preparatu.

Odstraszająco na stonkę ziemniaczaną działa wysiany len i fasola, jak też popiół ze spalonych chrząszczy, którym “opyla” się rośliny.

PREPARATY ZE SKRZYPU

Preparaty przeciwko chorobom grzybowym ( mączniakowi, zgniliźnie, rdzy, parchowi, kędzierzawości liści na brzoskwini, zarazie ziemniaków na pomidorach).

Skrzyp należy zbierać w czerwcu i lipcu ( bez korzeni). Suszyć szybko w temperaturze 40 stopni.

Wywar: 30 g sproszkowanej lub 300 g świeżej rośliny skrzypu gotować w niewielkiej ilości wody przez 20 – 30 min. Rozcieńczyć wodą w proporcji 1: 20. Profilaktycznie opryskiwać rośliny w okresie wiosny i lata wielokrotnie, działa rzeciwko chorobom grzybowym.

Wyciąg: 150 g suszu lub 1 kg zielonej rośliny skrzypu nastawić na 12 godzin w 10 l wody. Rozcieńczyć wodą w proporcji 1: 5 z dodatkiem 0,5-1% szkła wodnego. Podlewać glebę w słoneczne popołudnia przez 3 kolejne dni. Zabieg powtarzać co dwa tygodnie, od wiosny do jesieni.

Preparat przeciwko przędziorkowi chmielowcowi i mszycom: 150 g suszu lub 1 kg zielonej rośliny pozostawić w 10 l wody do czasu zmacerowania. Wymieszać i odcedzić, rozcieńczyć wodą w stosunku 1: 5 oraz dodać 0,3% szarego mydła. Uprawy opryskiwać profilaktycznie od wiosny do jesieni.

Mączniak prawdziwy:  opryskać kilkakrotnie preparatem ze skrzypu (1 kg świeżych roślin zalany 2 l ciepłej wody). Wskazane jest dodanie 0,5 – 1 % szkła wodnego lub mydła ogrodniczego, do nabycia w sklepach ogrodniczych.

PREPARAT Z LULKA CZARNEGO

Preparat przeciw mszycom, miodówkom, przędziorkom, gąsienicom motyli, larwom owocnicy i pluskwiakom roślinożernym: 1 kg suchych liści lub 0,5 kg korzeni lulka czarnego zalać 10 l wody na 12 godzin. Przed użyciem do opryskiwania dodać 30-40 g szarego mydła.

PREPARATY  Z MNISZKA

Preparat przyspieszający wzrost roślin oraz rozkład substancji organicznej w kompoście. Wykorzystuje się kwitnącą roślinę z korzeniem.

Wyciąg: 150 – 200 g suszu lub 1,5 – 2 kg świeżej masy roślinnej mniszka nastawić w 10 l wody na 24 godziny. W okresie wegetacji opryskiwać rośliny, natomiast jesienią podlewać glebę i stos kompostowy.

Zwalczanie gąsienic bielinków – szkodników kapusty i innych krzyżowych.Rośliny opryskiwać preparatami z piołunu, ostróżki, rozmarynu lub szałwi.

GNOJÓWKA Z MNISZKA

Przygotować 0,5 kg liści, korzeni i kwiatów na 5 litrów wody, zalać. Odstawić na czas 7 dni do fermentacji. Podlewać 4-5 razy w sezonie drzewa owocowe. Przyśpiesza wzrost i dojrzewanie owoców.

WYCIĄG Z MNISZKA

Na mszyce i przędziorki: 15 dag liści i 15 dag korzeni zalać 5 litrami wody i odstawić na 3 godziny. Opryskiwać interwencyjnie co 3 tygodnie.

Śmietka cebulanka – zwalczanie: 1.Cebulę podlewać mlekiem wapiennym (2 kg na 50 l wody i 25 g kwasu karbolowego). 2.Wokół cebul sypać popiół drzewny lub miałki węgiel drzewny. Najskuteczniejszą metodą jest wysiewanie cebuli razem z nasionami marchewki, obie rośliny wzajemnie się chronią przed szkodnikami.

Przędziorki: opryskiwać rośliny preparatami z bielunia dziędzierzawy, lulka czarnego, rumianku pospolitego, ziemniaka.

Wyciąg z aksamitki przeciw mszycom, szczególnie w uprawie roślin jagodowych: pół wiadra suchych roślin aksamitki należy zalać 10 litrami wody, pozostawić na 48 godzin, następnie przecedzić, dodać 40 g szarego mydła.

Roztwór szarego mydła do oprysku roślin przeciw mszycom i roztoczom: 150 – 300 g szarego mydła rozpuścić w 10 litrach wody. Gdy do roztworu szarego mydła dodamy 0,5 l denaturatu, łyżkę wapna i łyżkę soli, roztwór można stosować przeciw gąsienicom.

Ałun: 40 g ałunu rozpuścić w małej ilości gorącej wody, a następnie dolać wody do 10 litrów. Roztwór stosować do oprysku gleby i roślin przeciw ślimakom, mszycom i gąsienicom.

PREPARAT Z TYTONIU

5 dag tytoniu zalewa się 1 litrem zimnej wody i odstawia na 12 godzin. Po upływie tego czasu wodę zlewa się, a pozostałość ponownie3 zalewa 1 litrem wody i gotuje się 20-30 minut. Po oziębieniu oba płyny miesza się i uzupełnia wodą do 2 litrów +15 gram mydła szarego.

Można też przygotować wywar z tytoniu przeciwko mszycom, larwom pluskwiaków i gąsienicom: 400 g odpadów tytoniowych (tzw. petów) zalać 10 litrami wody i odstawić na 24 godziny. Po tym czasie gotować przez 2 godziny, odcedzić i dodać 20 g szarego mydła. Wywarem opryskiwać rośliny .

Wyciąg z korzeni i liści chrzanu przeciwko brunatnej zgniliźnie: 300 g liści lub korzeni chrzanu zalać 10 litrami wody na 5 godzin. Oprysk przeprowadzić 3 razy, co 3 dni.

PREPARATY Z SIANA

Wyciąg z siana przeciwko mączniakowi jabłoni i agrestu: 1 kg siana zalać 3 litrami wody i pozostawić na 3 dni. Rozcieńczyć wodą w stosunku 1 :3. Pierwszy oprysk wykonać podczas pękania pąków. Następne dwa opryski w odstępach co 10 -15 dni.

Wywar z siana przeciwko mszycom, larwom pluskwiaków i gąsienicom: 40 dag siana zalać 10 litrami wody i pozostawić na 24 godziny. Po tym czasie gotować przez okres 2 godzin, dodać 30 g szarego mydła.

WYCIĄGI Z KOMPOSTU

Opryski z wyciągu z kompostów skutecznie zwalczają wiele chorób roślin. Najskuteczniej działają wyciągi ze świeżych kompostów z zawartością obornika lub innych nawozów zwierzęcych. Sporządza się je przez macerowanie kompostu wodą w czasie 2-12 tygodni. Po przecedzeniu przez szmatkę, zużywamy go w ciągu tygodnia przechowując w temperaturze do 18 st. C. Opryski stosuje się w przypadku występowania szarej pleśni, zgnilizn, mączniaków, a przy tym wpływają one pozytywnie na pożyteczne kolonie drożdży, bakterii i grzybów.

Wyciąg z cebuli, czosnku, porzeczki i szczawiu przeciwko chorobom grzybowym: 500 g świeżych lub 200 g suszonych roślin cebuli, czosnku, szczawiu i liści czarnej porzeczki zalać 10 l wody na czas 2 tygodni. Opryskiwać rośliny preparatem rozcieńczonym w stosunku 1 : 10 kilkakrotnie.

Papka gliny i krowieńca do korzeni: glina 55% , krowieniec 35% , mączka mineralna ( bazaltowa ) 5 % , popiól z drzewa 5% .  Do rozcieńczania użyć  serwatki lub wywaru ze skrzypu. Sluży do zaprawiania korzeni roślin ( drzewa, róże i inne ). Należy moczyć korzenie. Wplywa na zdrowotność.

Nadmanganian potasu: 3 g nadmanganianu potasu rozpuścić w 10 litrach wody. Roztwór stosować do zaprawiania nasion przed siewem i moczenia korzeni roślin przed sadzeniem.

Wywar z krwawnika przeciwko mszycom, przędziorkom, gąsienicom bielinka i larwom pluskwiaków: 80 dkg suszonego krwawnika zebranego na początku kwitnienia rośliny zalać 10 l wody, dodać 40 g szarego mydła i gotować przez 30 minut. Opryskiwać rośliny kilkakrotnie.

Roztwór z szarego mydła przeciw szkodnikom roślin pokojowych , drzew i krzewów: szare mydło w ilości 15 do 30 dag rozpuścić w 10 litrach gorącej wody. Dodać do tego 1/2 szklanki denaturatu i 1 łyżkę soli. Po wystudzeniu opryskiwać rośliny bez rozcieńczenia roztworu. Nie opryskiwać warzyw.

Szara pleśń – zapobiegawczo wiosną i jesienią opryskiwać preparatem ze skrzypu.

W czasie opryskiwania roślin jagodowych i winorośli  warto stosować mieszaninę preparatu ze skrzypu i szkła wodnego (0,5 do 1 %).

Zwalczanie piętnówki ( groźny szkodnik kapustnych): opryskiwać preparatami z lulka, ostróżki, piołunu lub krwawnika.

Pomrowik polny – ślimak nagi: stosować opryskiwanie z bulionu ślimakowego. Do 8 l wody wkłada się 60 dużych zabitych ślimaków i pozostawia na 3-4 dni, wielokrotnie mieszając.

Ślimaki te odstrasza też  ściółkowanie silnie pachnącymi liśćmi narecznicy. Rośliny i glebę trzeba  opryskiwać gnojówką z tej paproci.

Wyciąg z nasion jodły przeciwko ślimakom: 3 g nasion zalać l litrem wody, pozostawić na 12 godzin. Po przecedzeniu używać przeciwko ślimakom.

Kędzierzawość liści brzoskwini:  systematycznie usuwać porażone liście, drzewa opryskiwać wyciągiem z krwawnika, skrzypu polnego lub pokrzywy.

PREPARATY Z RABARBARU

Preparat z rabarbaru dłoniastego przeciwko mszycy na fasoli: 500 g świeżego ziela zalać 3 litrami gorącej wody i moczyć przez 24 godziny. Opryskiwać bez rozcieńczenia.

Napar z rabarbaru przeciwko wgryzce szczypiorce: 500 g świeżego ziela zalewamy wrzątkiem i pozostawiamy pod przykryciem na około 30 minut. Po wystudzeniu opryskujemy bez rozcieńczenia.  Zwalczamy ją – maj, czerwiec.

PREPARAT Z CHRZANU

Przeciwko zgniliźnie i brunatnej plamistości: 300g kwiatów i posiekanych korzeni chrzanu zalać 10 l wody i przegotować. Stosować podczas kwitnienia kwiatów.

Żywokost lekarski: 1 kg świeżego ziela lub 150 g suszu zalać 10 litrami wody i pozostawić na okres 3-6 tygodni. Po rozcieńczeniu w stężeniu 1 : 3  opryskiwać glebę, a w stężeniu 1 : 5 rośliny. Pobudza do wzrostu rośliny i zabezpiecza przed chorobami. Dostarcza potasu.

Preparaty na mszyce:

a) 50 g rozdrobnionego czosnku, 10 litrów ciepłej wody,20 ml szarego mydła potasowego (inaczej  - mydła ogrodniczego)

b) 5 litrów ciepłej wody, 10 ml szarego mydła potasowego, 5 kostek bioczosu

c) opryskiwanie -coca-colą

d) opryskiwanie kompotem z rabarbaru

e) na szkodniki glebowe skutecznym sposobem jest włożenie do doniczki kilku kawałków jabłka i po kilku dniach usunięcie ich. Podobno szkodniki przenoszą się do jabłka.

Częściowym sposobem na mszyce na kapuście jest opryskanie ich zwykłą wodą, ale przy pomocy spryskiwacza ciśnieniowego. Ponieważ mszyce zbierają się głównie w samym “sercu” kapust ustawia się go na cienki strumień i spłukuje mszyce wraz z jajeczkami. Zabieg ten powtarza się często, ale później nie jest on taki czaso- i pracochłonny. Można zamiast samą wodą spłukiwać je np naparem z piołunu, rozcieńczoną gnojówką z pokrzyw czy wyciągiem z czosnku wg powyższych przepisów, ale nawet sama woda przynosi  rezultaty.

PREPARATY Z CZARNEGO BZU

Gnojówka z bzu czarnego na krety i norniki: 1 kg świeżych lub 200 g suszonych liści, pędów i kwiatów należy zalać 10 litrami wody. Po 4 – 6 dniach używać do zalewania nor. Nie trzeba przecedzać gnojówki.

Wyciąg z bzu czarnego na rolnice, mszyce, bielinka kapustnika: 1 kg świeżych lub 200 gram suszonych liści i kwiatów moczyć przez 24 godziny w 10 l wody. Przed użyciem rozcieńczyć z wodą w stosunku 1 do 10.

Co to jest wyciąg, napar, wywar, gnojówka?

Wyciąg otrzymujemy przez zalanie zebranych roślin gorącą wodą i moczenie ich przez 24 godziny. Nie należy go przechowywać dłużej jak 1 dzień z uwagi na utratę właściwości.

Wywar otrzymujemy zalewając świeży lub wysuszony materiał roślinny zimną wodą na 24 godziny. Po tym czasie nalew należy podgrzać do wrzenia (można tez gotować  do 30 minut) i stosować po wystudzeniu.

Gnojówkę uzyskuje się poprzez zalanie zebranych roślin wodą i pozostawienie na okres 3-6 tygodni. Fermentującą ciecz należy codziennie mieszać, zapewniając dostęp tlenu potrzebny przy fermentacji (nieładnie pachnie!). Nadaje się do użycia przez okres do 2 miesięcy.

Napary: rośliny zalewamy wrzątkiem i pozostawiamy pod przykryciem na około 30 minut. Oczywiście przed użyciem należy wystudzić.

Szybki kurs zbioru, suszenia i przechowywania ziół

Zbiór

Rośliny najlepiej ciąć tuż przed kwitnieniem, w słoneczny dzień, gdy są suche, ale ich liście są jędrne i nieprzywiędnięte. Zebrane rośliny trzeba ostrożnie opłukać.

Suszenie

Ścięte pędy związać w małe pęczki i powiesić w przewiewnym, suchym i zacienionym miejscu. Jeśli zebrane zostały same liście – ułożyć je na ażurowej wiklinowej tacy.

Przechowywanie

Zioła należy trzymać w szczelnych, najlepiej szklanych pojemnikach, nierozdrobnione – wtedy dłużej utrzymują aromat.

Wyszło długo i pewnie trochę bałaganiarsko :wink:.

Ale mam nadzieję, że znajdziecie coś dla siebie i skorzystacie, aby mieć zdrowe plony we własnym ogrodzie. Smacznego!!! :D

Omłoty   2 comments

Zaczęły się długie listopadowe wieczory, prace polowe już się zakończyły. Pora, by opowiedzieć, co działo się dalej ze zbożem w takim trudzie zbieranym.

Po wyschnięciu zboża w snopkach zostało ono zabrane na wóz i przewiezione do stodoły. Tam już czekała stara, przedwojenna jeszcze, młockarnia.

Wszystko jest starannie ustawiane, dopasowywane i sprawdzane, żeby potem praca płynnie szła.

Po ustawieniu młockarni podjeżdża doń wóz pełen zboża. Jeszcze chwila, silnik jest włączany i… ruszyła!!!

Jedna osoba podaje snopy z wozu, a druga wsuwa je do gardzieli maszyny. Ta wytrząsa ze zboża całe ziarno i oddaje snopki zboża z pustymi już kłosami, a ziarno gromadzi się na dole, na płycie stodoły. Snopy słomy muszą być szybko i sprawnie odbierane z maszyny, żeby się nie zacięła i nie zapchała słomą.

P8270091

Przed stodołą rośnie stos wymłóconej słomy.

P8270095

Pod maszyną coraz więcej złotego ziarna.

P8270115

Ziarno też trzeba co jakiś czas wygarnąć spod młockarni.

Potem jeszcze tylko trzeba je przewiać, żeby oddzielić plewy od ziarna i – plon gotowy! Piękne złote ziarno pszeniczne.

Będzie z niego cudowny pachnący chleb.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Posted 10 Listopad 2009 by podsosnami in Radość w polu

Tagi: , , , , ,

Żniwa sierpem i kosą   6 comments

Bo i takie się u nas w tym roku odbyły.  Orkisz pięknie się wykłosił, ale niewielki spłachetek pola był nim zasiany, kombajn by tego nie zebrał absolutnie, bo za mały areał.

Trzeba więc było zebrać stare zboże starymi metodami.

Najpierw należało przygotować narzędzia, czyli sierp i kosę.

P8100003

P8100028

Kiedy wszystko już gotowe, kosiarz bierze pierwszy pokos. Kosa miarowo tnie i odgarnia ścięte zboże. Za kosiarzem idą inni i odbierają zboże spod kosy, szykując je do związania w snopki.

P8100021

P8100029

Popatrzcie, jak wiąże się powrósła ze słomy. Najpierw trzeba skręcić ze sobą, kłosami do siebie, po kilka źdźbeł zboża z dwóch stron.

P8100006

Przygotowane powrósło wygląda tak:

P8100007

Teraz na powrósło układany jest snop zboża i zmyślnie przewiązywany.

P8100009

Tak wygląda gotowy przewiązany snopek:

P8100019

Snopki są potem zbierane po kilka razem i nakrywane jednym z nich jak czapką – zboże z tego właśnie snopka jest rozcapierzane na wszystkie strony i układa się go na zebranych paru snopkach “do góry nogami”, co chroni wszystkie snopki przed zamoknięciem w razie deszczu.

P8100034

Po kilku dniach pracy całe pole wygląda tak, jak ten fragment:

P8100037

Teraz przez kilka dni stogi zboża muszą postać, aby zboże dobrze wyschło.  Po upływie tego czasu widły idą w ruch. Zboże zostaje załadowane na wóz i zwiezione do stodoły.  A tam…  Ale to już zupełnie inna historia.

Żniwa, żniwa!   2 comments

Dojrzało już zboże ozime – czas zebrać je z pól. Nie jest zbyt piękne tego roku – padające ciągle deszcze spowodowały jego czernienie. Tak dzieje się ze zbożem, jeśli zbyt długo stoi w polu dojrzałe, a do tego na przemian jest moczone i schnie i tak kilka razy czasem w ciągu jednego  dnia.

Nie ma co jednak narzekać, trzeba cieszyć się tym, co jest i zebrać to z pola, bo bywało tak, że zbierać nie było czego z powodu suszy.

Kiedyś czas żniw to był czas długiej i wytężonej pracy w polu. Czekało się na słoneczną i suchą pogodę, bo zebrane zboże nie powinno być wilgotne, żeby nie gniło w skrzyniach i spichrzach. Wstawało się o 4 rano, równo ze świtem i szło się w pole – kosiarze kosili zboże, a postępujący za nimi ludzie, najczęściej kobiety, zbierali zboże w snopy, wiązali je powrósłami ze słomy i ustawiali snopki na polu, aby w ciągu kilku kolejnych dni doschły. Pracowało się najpóźniej do 10 rano, bo potem upał był zbyt wielki – wracało się do domu, wykonywało bieżące prace, dosypiało trochę i późnym popołudniem, kiedy słońce zelżało – dalej, z powrotem w pole.

Dzisiaj wygląda to zupełnie inaczej. Na pole wjeżdża kombajn, kosi, młóci i zbiera zboże równocześnie. Po zakończonym koszeniu pod kombajn podstawia się wóz, na który wysypywane jest z kombajnu zebrane właśnie zboże. Pojedzie teraz do stodoły  i poleży rozgarnięte na podłodze przez kilka dni, żeby dobrze wyschło. Potem trzeba je tylko przeszuflować do skrzyń i… po  żniwach. Potem przyjdzie rachunek za kombajn – i tyle…

Pokażę Wam więc, jak to wyglądało w tym roku.

Obiecuję jednak, że  w tym roku będzie i ręczny sprzęt zboża – posialiśmy orkisz, tak niewielkie poletko, że niemożliwe jest zebranie tego zboża kombajnem. Zostanie więc skoszone ręcznie, wysuszone, potem wymłócone na starej drewnianej młockarni, którą jeszcze mamy.

Ale na to trzeba jeszcze poczekać, aż jary orkisz dojrzeje.

A teraz – proszę bardzo, żniwa kombajnem.

P7300013

P7300014

P7300016

P7300019

P7300022

Potem będzie z tego cudowny pachnący chleb. Prawdziwy, wiejski, domowy, własny.

Taki:

Życzę Wam, abyście i Wy mogli kiedyś spróbować jeszcze takiego prawdziwego chleba.

Posted 9 Sierpień 2009 by podsosnami in Radość w polu

Tagi: , , , ,

Stonków jak mrówków…   2 comments

Namnożyło się na ziemniakach nieprzyjaciółki rolników – stonki. Najłatwiej byłoby kupić wysoko toksyczny środek, np. Karate lub Decis i opryskać całe pole. Zginą, nie ma co do tego wątpliwości. Ale nie na tym sztuka polega. Sztuka polega na tym, aby w jak największym zakresie spróbowac wyeliminować z naszego życia (a przede wszystkim pożywienia) wszelkie toksyczne chemikalia, bo przecież nie pozostają bez wpływu na nas. Staramy się pomóc w ocenie ekologicznych, nieszkodliwych dla człowieka środków ochrony roślin. Może kiedyś umieszczę tutaj kilka przepisów na biologiczne opryski, a póki co – w naszym gospodarstwie prowadzimy takie biologiczne opryski na zlecenie Instytutu Ochrony Roślin. Eksperyment jest ściśle opisany i trzeba go starannie wykonać.  Wypróbowuje się kilka środków, w różnych kombinacjach. Należy starannie policzyć owady przed opryskiem i po kilku dniach od oprysku. Tak wygląda to w trakcie liczenia i oprysku: P6270004 P6270003 P6270005 P6270008 A na razie to tak po cichu Wam zdradzę, że na mszyce warto zrobić oprysk 1% olejem rzepakowym (takim zwykłym, ze sklepu) wzbogaconym odrobina denaturatu, a na stonkę – 2% mydło ogrodnicze potasowe, dostępne w sklepach ogrodniczych. :wink: O wiele zdrowsze od chemii i skuteczne – wystarczy kilka razy opryskać co kilka dni… :D

Czas wzrastania   2 comments

Minęło sporo czasu od chwili, kiedy nasiona warzyw i zbóż znalazły swoje mejsce w matce – ziemi. Urosły, chłoną słońce i światło dzienne. Już są całkiem spore:

P6270006

Rośnie nasze marchewkowe pole:

P6270016

I cebulka nie zostaje w tyle:

P6270010

Rosnie już drugie pokolenie sałaty i rzodkiewki:

P6270007

Orkisz się wykłosił, teraz także wzrasta w siłę każdy kłos:

P6270012

P6270011

Trwa czas wzrastania…

Aha!

Kto wie, jaka to roslina? Zaplątało się toto po ubiegłych latach w polu, jest to bardzo pozyteczna roślinka, uprawiana przez rolników i przyjemnością jej pożytki są jadane przez bardzo wielu ludzi.

P6270015

Przyjrzawszy się, zobaczycie na niej  biedronki – niezawodny znak, że uprawa jest ekologiczna i zdrowa, bowiem nie ma nigdy biedronek na roślinach, rosnących na pryskanym obszarze. Spryciule, wiedzą po prostu, że grozi im tam śmierć… :wink:

Posted 27 Czerwiec 2009 by podsosnami in Radość w polu

Tagi: , , ,

Sianokosy, sianokosy…   1 comment

Zazwyczaj rozpoczynają się w maju, kiedy trawy najbujniej rosną. Ale – w tym roku jakoś z powodu aury opóźniły się. Dopiero w zeszłym tygodniu pokazało się na tyle słońca, że dało się trawy skosić i przetrzymac je na łące kilka dni, aby przeschły. Pięknie  teraz łąki znowu wyglądają – świeża trawa znów na nich rośnie.  A po skoszeniu było tak:

P6140016

P6140036

Kiedy przechodzę obok sąsiedzkiej łąki, patrzy na mnie zaprzyjaźniona krowa sąsiada. Ostatnia we wsi…

P6140039 Warzywa w polu zaczęły ładnie rosnąć. Po zasileniu przefermentowaną pokrzywą z dodatkiem kurzeńca pięknie rosną nasze kapusty, kukurydze i buraczki.

Orkisz na polu już się zaczął (wreszcie!) kłosić.

P6140027

Łan zboża jak zielone morze faluje.

P6140026

P6140029

Wciągam zapach skoszonej trawy – cudny, jedyny w swoim rodzaju, tylko świeże siano tak pachnie.

Kieruję się w stronę domu. Skoszona trawa pachnie, skowronki radośnie śpiewają wysoko nad polem.  Późnym popołudniem słychać rozgłośnie grające koniki polne i świerszcze. Ziemia, nagrzana słońcem dnia, faluje ciepłem.  Późne letnie popołudnie ma się ku końcowi.

P6140040

Posted 24 Czerwiec 2009 by podsosnami in Radość w polu

Tagi: , , , ,

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.